Trzy rady (nadejście Rodzienic)

Foluszkowicze!

Dziś ciąg dalszy zmagań Bronimira i Snowida z dawnymi mieszkańcami grodu. Demoniczne harce, choć nieszkodliwe, to nie pozwalają braciom zająć się istotnym sprawami, gdy wciąż muszą naprawiać szkody wyrządzone przez utopce. Jak poradzą sobie z Leszym i wodnymi demonami? Czy będą musieli uciec się do drastycznych środków, czy może bogowie przyjdą im z pomocą? Jak pamiętacie, ostatnio zwrócili się o pomoc do Roda, od którego oczekują rychłych wieści.


Trzy rady (nadejście Rodzienic)

W oczekiwaniu na pomoc ze strony bogów bracia przygotowywali gród na nadejście zimy. Jednak nieustępliwe zabawy demonicznych mieszkańców podwajały ilość wykonywanej przez wojowników pracy. Nie wiedząc, co począć Bronimir i Snowid próbowali rozmawiać z niesfornymi mieszkańcami, ale nijak się miały ich prośby do rozochoconych demonów. Naradzili się więc pewnego wieczora, gdy po raz kolejny strawę z garnków jedli, bo Popek i Czortek wszystkie naczynia potłukli, czy by samemu nie uradzić temu problemowi i nie zakończyć sprawy żelazem. Jednak tej samej nocy jasna postać zjawiła się u Snowida i tak mu rzekła: „Przygotuj dziś strawy z miodu, chleba i sera, a dowiesz się, jak demony obłaskawić”. Wiedział Bronimir, by brata swego słuchać, gdyż sam Rod, pan nasz i władca, obdarzył go widzeniem przyszłych rzeczy. Przygotowali zatem bracia stół w tabernie, zastawiając go miodem, chlebem i serem, tak jak im przykazano. Czekając na przyszłe wypadki, zajęli się dziennymi pracami. Nie minęło jednak południe, gdy w grodzie zjawiły się trzy niewiasty i tak rzekły do braci: „Przysyła nas nasz pan, Rod, by objaśnić wam los. Prowadźcie nas do strawy, a jeżeli będziemy z niej zadowolone, powiemy wam wszystko”. Gdy niewiasty znalazły zastawiony stół, ich lica się rozjaśniły i zwróciły się do braci: „Każda z nas da wam jedną radę. Słuchajcie ich uważnie”. Wówczas pierwsza z nich rzekła: „Aby wiły i boginki w jeziorze pozostały, tuż przed wschodem księżyca należy nad brzeg jeziora się udać i do snu melodię na flecie im wygrać”. A gdy skończyła mówić, upiła miodu z dzbana. Wówczas druga z nich przemówiła: „Aby Popka i Czortka obłaskawić, przed każdą z bram grodu należy pozostawić dwa takie same dzbany miodem po brzegi wypełnione i dopiero nad ranem puste zebrać”. A gdy skończyła mówić, uszczknęła kawałek chleba. I wtedy trzecia przemówiła: „I dopóki demony nie skrzywdzą człowieka, nie wolno wam ich zabijać. Ale jeżeli targną się na życie innych wiły, boginki i utopce, żelazem wykutym w blasku księżyca je zabijecie”. A gdy skończyła mówić, zjadła kawałek sera. I zniknęły wówczas trzy panny rozpływając się w blasku księżyca.


#kronikagrodufoluszek

2 wyświetlenia