O sporze Peruna z Welesem

Aktualizacja: mar 8

Foluszkowicze! Tydzień temu dowiedzieliście się, dlaczego ziemie dzisiejszego grodu są takie wyjątkowe. Czas by się dowiedzieć, co działo się dalej! Jaki los czekał te ziemie? Czy Perun i Weles potrafili się porozumieć i zgodnie nad nimi panować? Odczytaliśmy kolejny fragment kroniki, który przedstawia, jak słowiańscy bogowie rozwiązują swoje sprawy.


O sporze Peruna z Welesem

Perun zstąpił na ziemie przez siebie umiłowane i pomiędzy jeziorami zasiadł, pośród boru wysokiego. I tedy Latawce, i Płanetniki, i Rusałki, i Utopce, i Wiły, i Biesy, i władca jeziora jasnego Popek, i władca jeziora ciemnego Czortek, i sam władca lasu demon Leszy powitali boga pozdrowieniem i pokłonili mu się jako bogu najwyższemu. Jeno Weles, pan podziemia, co dusze prowadzi do Nawii, spoczął obok jak równowładca i przyznać zwierzchności nad ziemiami nie chciał. I tak rozgniewała Peruna zuchwałość boga podziemi, chociaż moc i potęgę podobną mieli i niegdyś jako równi ziemię tworzyli. I naraz powstali pośród boru, a korony drzew sięgały ich knykci i szumiały z przestrachu wobec gniewu boskiego. I tedy Perun, pan niebios, zesłał grom potężny, a groźny. A ujrzawszy to Weles począł przemieniać się w bestyję zwaną Żmijem, pod postacią której pilnuje wejścia do Nawii i umknął przed gromem pomiędzy borem. A Perun z wysokości dostrzec go nie mógł. Wyciął więc polanę pomiędzy drzewami, by ogląd mieć na ziemię i tak miejsce uświęcone powstało i więcej drzew na nim nie widziano. Był to pierwszy konflikt boski o ziemie pomiędzy jeziorami, a nie ostatni. I umknął Weles do jeziora Czortek, by siły zebrać do ponownej bitwy. A Perun powrócił na niebiosa, by z góry czuwać nad polaną.


#kronikagrodufoluszek

1 wyświetlenia